Grzyby. Koniec września 2012r. Wpis 16.

Okolice Krasnej 26.09.2012r.

obraz jpg. zdjęcie miski z grzybami, prawdziwki, maślaki i kozaki czerwone

        Na targowisku w Kielcach, nieśmiało zaczęły pojawiać się niewielkie ilości grzybów, więc w poniedziałek odwiedziłem znane mi, podmiejskie lasy sosnowe. Myślałem o rydzach. Niestety, całkowita klapa. Znalazłem jedną kanię i trzy kurki. Las dość stary, praktycznie na piasku. Susza całkowita, brak jakichkolwiek grzybów. Październik to praktycznie koniec sezonu. Opadów na horyzoncie nie widać, a po lesie połazić lubię. W środę, wybrałem się po raz drugi w okolice Krasnej. Tam była wilgoć. Poprzednim razem zmokłem, grzybów było mało, ale miejsce trochę poznałem. W lesie cicho i spokojnie, ludzi nie ma wcale. Chodziłem po ścieżkach, bo tylko na nich coś można uzbierać. Szału nie było. Praktycznie codziennie przeglądam internetowe doniesienia o grzybach w naszej okolicy, więc dobre i to. Kilkanaście prawdziwków, cztery kozaki czerwone, maślaki i sitaki. Większe sitaki z lokatorami zostały w lesie, a w domu, z wszystkich grzybów, odeszła robaczywa noga największego borowika. To dziwne, że przy takiej suszy grzyby są zdrowe. Dawniej zbierałem tylko borowiki, teraz cieszą mnie spotkane sitaki. obraz jpg. zdjęcie sporej czubajki kani w trawachDrugi suchy rok, zmienił moje podejście do grzybów. Ciekawe jaki będzie ten następny. Po lesie chodzę od dziecka i zawsze było tak, że dwa lata były urodzajne a następne dwa gorsze, ale takiej suszy jeszcze nie było. Lasy pod Krasną mieszane. Jest jodła, sosna, dąb i inne liściaste. Ziemia wilgotna, ale poza ścieżkami nic nie rośnie. 

       Gdzieś w telewizji, widziałem wywiad z właścicielką skupu grzybów. Mówiła, że to bardzo dobry rok. Co prawda, kurki nieprzerwanie rosną od czerwca, jak nigdy, ale co to za grzyby.

Zaloguj się, aby zobaczyć.